środa, 23 kwietnia 2014

Rozdział 2 [5/6] Nareszcie spokój ...

Lustro ... to mi przypomniało ,że chyba się wam nie przedstawiłam ,a przy okazji nie umyłam. Jestem średniego wzrostu młodą kobietą z lekką nadwagą. Moje włosy są czarne i długie aż do pasa. Normalnie lekko je kręcę ,ale dzisiaj nie miałam czasu. Twarz mam okrągłą , z dużymi , migdałowymi oczami o lekko opadających powiekach. Pomiędzy nimi wyrasta moja zmora - nos. On zawsze wydaje mi się zbyt duży ,ale inni temu zaprzeczali twierdząc , że dodaje mi uroku. Cera mam ciepłą ,przyjemną barwę kawy z odrobiną mleka .
Nocne biegi pozostawiły swoje ślady - miejscami oblepiały mnie liście , a mój nowy , granatowy top był podarty ! Dżinsy obdarły się ciekawie - w sposób dzisiaj modny. Mimo to i tak nadają się do wyrzucenia. A o brudnych butach nie wspomnę ...

Jak wcześniej wspomniałam ,z przebieralni był bardzo dobry widok na salon - a było na co patrzeć. To pomieszczenie idealnie pasowało do wyobrażenia przytulnego , rodzinnego domu , w którym aż chce się żyć. Serce domu miało kształt litery L , z niezbyt szerokimi hebanowymi schodami. Podłoga było wykonana z , bodajże , sapella , dodatkowo domatorzy pokryli ją licznymi biało-brązowymi dywanami ,na których wyhaftowano ptaki. Ściany przeplatały bardzo jasne zielono-łososiowe , pastelowe paski ,które dla odmiany , łamały ciepło poprzedniego pomieszczenia. Nie obyło się bez kominka w rogu. To był mój ulubiony rodzaj komina - ceglany ,z elementami wykonami z piaskowca. Miał nawet półeczkę ,a na niej dwie ramki bez obrazków i doniczka z rośliną. Właściciele dali jej bardzo dużo swobody - rosła tak dziko ,że oplatała niemal cały narożnik. Jednak i tutaj nie wiedziałam , co to za kwiat.  Twórca wyrył na palenisku liczne pędy roślin , które kończyły się pąkami. Wokół paleniska ustawiono eleganckie ,ciemne sofy ze szkarłatnymi poduszkami ,które wręcz wołały ,by się do nich przytulić. W wykuszu , który był przy zakręcie L ,zorganizowano mini-szklarnię. Podejrzewam ,że rosną tam jakieś krzaki owocowe i przyprawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz